10 najlepszych filmów 2016 roku

2017 rozgościł się na dobre, ale ja z 2016 jeszcze nie skończyłam. Dzisiaj przychodzę do was z drugą częścią rocznego podsumowania. Były już najlepsze książki, teraz przyszła pora na dziesiątkę filmów, które wywarły na mnie największe wrażenie.


Muszę przyznać, że było w czym wybierać. Tak naprawdę większość spośród 88 filmów obejrzanych w 2016 roku mi się podobała. Zdarzały się niewypały, niektóre produkcje były mocno średnie, za to inne wręcz wybitne. Udało mi się jednak zdecydować, które z nich zasługują na miano tych najlepszych. Co ciekawe – jeden z tytułów pojawił się już w liście książkowej :)


1. Ex Machina
Jeden z ostatnich filmów, jakie obejrzałam w minionym roku. Nie jestem wielbicielką science-fiction, dlatego dość rzadko mam styczność z tym gatunkiem. Byłam jednak ciekawa tej produkcji... i bardzo bym żałowała, gdybym z niej zrezygnowała. Genialne aktorstwo i scenografia, a sama fabuła nieźle oddziałuje na wyobraźnię.


2. Billy Elliot
Jeden z lepszych dramatów, jakie miałam okazję oglądać. Piękna muzyka, a akcja została poprowadzona niesamowicie, łącząc w sobie wiele elementów. Ostatnie pół godziny zafundowało mi niezłą huśtawkę emocjonalną. Cudowna opowieść o marzeniach i ambicjach.


3. Forrest Gump
Klasyk, którego do tej pory nie miałam okazji obejrzeć w całości. W końcu postanowiłam to nadrobić i teraz pluję sobie w brodę, że nie zrobiłam tego wcześniej. Film bawi, wzrusza, miejscami budzi strach lub wywołuje radość, to cała bomba uczuciowa. Warto też pamiętać o mistrzowskiej roli Toma Hanksa.


4. Bogowie
Nie udało mi się pójść na ten film do kina, więc skorzystałam z jesiennej ramówki TVN-u. Rewelacyjne aktorstwo, świetnie oddany klimat lat ’70 i ’80 oraz, po raz kolejny zresztą, cała mozaika emocji. Bardzo mi się podobał.


5. Colonia
To jeden z tych filmów, który niesamowicie na mnie wpłynął, poniekąd dlatego, że jest oparty na faktach. Przerażający obraz sekty, która rzeczywiście istniała, sporo realizmu, niemal namacalnego strachu... Dobry, mocny film, którego z chęcią jeszcze raz kiedyś obejrzę.


6. Zanim się pojawiłeś
Ten tytuł musiał paść po raz drugi. Po książce Jojo Moyes miałam ogromnego kaca, a jak zaczynałam się z niego leczyć, poszłam do kina... i wszystko zaczęło się na nowo. Nie wyobrażam sobie lepszych odtwórców głównych ról, piękniejszego tła dla rozgrywanych wydarzeń czy jeszcze bardziej intensywnych emocji. Cudowny film.


7. Chce się żyć
Tutaj właściwie wystarczyłyby dwa słowa: Dawid Ogrodnik. Jestem pod coraz większym wrażeniem talentu tego chłopaka. To, co pokazał w tej produkcji, dosłownie mnie zmiażdżyło. Film jest niesamowicie przejmujący, długo byłam pod jego wpływem.


8. Cyberszantaż
Krótka produkcja, którą umieściłam tutaj nie bez przyczyny. Moim zdaniem znakomicie ukazuje problem hejtu w internecie i jego konsekwencje. Akcja rozgrywa się w jednym pokoju, mimo to wciąga i jednocześnie poucza.


9. Carol
Przepiękny – to właściwe słowo. Zjawiskowa Cate Blanchett, świetna Rooney Mara, niezwykła sensualność i uczuciowość. Wartkiej akcji tu nie ma, ale ja nie mogłam oderwać oczu od ekranu. Jedna z bardziej ujmujących historii o miłości.


10. Mały Książę (2015)
Na sam koniec animacja, która zniszczyła mnie emocjonalnie. Początkowo nie byłam przekonana do modyfikacji tej historii i przystosowania jej do czasów współczesnych, ale efekt końcowy mnie zachwycił. Film dla całej rodziny, który zdecydowanie chwyta za serce.


Widzieliście któryś z wymienionych filmów? A może macie swoje typy? :)

W najbliższym czasie pojawi się recenzja pewnej niezwykłej książki. W tym miesiącu podsumujemy sobie jeszcze najlepsze seriale :)

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. Widziałam wszystkie poza Cyber szantażem. Mnie w tym roku na łopatki rozłożyła Ostatnia rodzina. Jako uzależniona od seriali czekam na twój ranking.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ostatnią rodzinę" mam w planach :) Ranking seriali powinien się pojawić w okolicach 20 stycznia.

      Usuń
  2. Ex Machina <3 Uwielbiam ten film, ale o tym chyba wiesz :D
    A przez Sfilmowanych mam obecnie rozkminę na temat "Zanim się pojawiłeś". Oglądałam ten film w tle, puściłam BO TAK, bo mi się nudziło. Był kolorowy, ale przy tym wymuszał emocje, co irytowałby mnie gdybym się na nim skupiała, ale cóż, tego nie zrobiłam. Niektóre scenki nie wyglądały źle, ale to nie były moje klimaty.
    A teraz mam wrażenie, że zgadzam się ze wspomnianymi youtuberami XD Ten film jest szkodliwy: bo uczy, że miłość może tylko cierpieć; że bycie na wózku to wystarczający argument, by druga strona pokochała daną osobę; że dobrze jest kochać bogatych, by dostać kasę na studia; że okłamywanie siebie nawzajem i oszukiwanie jest OK (bo przecież obie strony w filmie siebie okłamywały). Wymusza emocje, przy tym stawiając bardzo niefajne tezy, na co często można nie zwrócić uwagi niestety :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, teraz i ja dołączyłam do grona osób, które uwielbiają ten film :D
      Cóż, zależy od odbioru. Ja wyciągnęłam z "Zanim się pojawiłeś" same dobre rzeczy. Ta historia dała mi pewnego kopa do działania, motywację. Może to banał, bo wszyscy o tym wiedzą, ale dzięki tej książce/filmowi wiem, że nie mogę stać w miejscu i sama siebie blokować, bo możliwości jest mnóstwo. A że trafiłam na Lou i Willa akurat wtedy, kiedy takiego mentalnego kopa potrzebowałam, to tylko łut szczęścia :P

      Usuń
  3. Z tych filmów widziałam tylko "Ex Machinę", który naprawdę bardzo mi się spodobał :)
    Od dłuższego czasu mam zamiar też obejrzeć "Colonię" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam "Colonię", świetny film :)

      Usuń
  4. Oglądałam ,,Małego Księcia''. W sumie to byłam na nim w kinie. :) Emma Watson i Colonia mnie zainteresowały, kto wie, może niedługo się skuszę na jakiś mały seansik :D
    Pozdrawiam!
    Martyna z bloga: http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę "Małego Księcia" na dużym ekranie :) A "Colonię" polecam, Emma była świetna w swojej roli :D

      Usuń
  5. O, a ja właśnie mam ochotę obejrzeć dzisiaj jakiś film, a nie wiedziałam jaki, ale dzięki tobie włączę sobie chyba Colonię. Wydaje się fajny, poruszający, coś dla mnie. "Zanim się pojawiłeś" rozwaliło mnie totalnie, tak samo jak "Chce się żyć". No i "Forrest Gump" to też mistrzostwo, nie ma co. Resztę tytułów zapiszę sobie i obejrzę w wolnym czasie.
    Nie mogę doczekać się podsumowania najlepszych seriali!
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zanim się pojawiłeś" i "Chce się żyć" to zdecydowanie produkcje, które rozwalają :D Życzę miłego seansu, koniecznie daj znać, jak podobała Ci się "Colonia" :)

      Usuń
  6. Z wymienionych przez ciebie widziałam "Chcę się żyć" i "Colonię", czyli dwa filmy, które również bardzo mnie zachwyciły. W pierwszym Dawid Ogrodnik, który zagrał naprawdę, naprawdę świetnie i drugi, który niezwykle mną wstrząsnął.
    Poza tym oglądałam również "Zanim się pojawiłeś", który owszem - był dobrym filmem, ale nie na tyle, żeby wyróżnić go wśród wielu innych lepszych obejrzanych przeze mnie w 2016 roku. U mnie na pierwszym miejscu film "Przełęcz ocalonych", który był naprawdę genialny.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa "Przełęczy ocalonych", dużo o tym filmie już słyszałam, więc na pewno go nadrobię :)
      Dawid Ogrodnik to perełka polskiego kina. Z każdym kolejnym filmem coraz bardziej lubię tego aktora. A "Colonia" faktycznie wstrząsa, po seansie trochę się naczytałam o tej sekcie i długo nie mogłam przestać o tym myśleć.

      Usuń
  7. "Ex Machina" jest cudowna, "Carol" przepiękna, "Forrest Gump" genialny, "Bogowie" i "Chce się żyć" pięknie pokazują, że Polacy potrafią. 5, 6, 8 nie widziałam, ale mam w planach ;)
    Tylko "Mały książę" zrobił na mnie jakieś mniejsze wrażenie. Ryczałam na tej animacji bardzo dużo, ale ogólnie jakoś były tam elementy, które mi nie podpasowały. Ładna animacja, ale nie oddała ducha książki, moim zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że część z tych filmów, które wymieniłam, również uważasz za warte uwagi :)
      "Mały Książę" jest w sumie specyficzny, znam ludzi, którym kompletnie się nie spodobał. Mnie przekonał i utkwił w pamięci na tyle, że postanowiłam umieścić go w tym rankingu :)

      Usuń
  8. Czytając ten post, doszłam do wniosku, że jestem filmową ignorantką :( Nic na to nie poradzę, ale jakoś tak w tym szalonym życiu brakuje mi czasu na "oglądnięcie" tych wszystkich nowości. Dlatego nie dziw się, ale nie oglądałam prawie żadnej z zaprezentowanych przez ciebie pozycji. No może oprócz "Bogowie" oraz "Zanim się pojawiłeś". "Forrest Gump" obiecuję sobie już sama nie wiem, od kiedy i jakoś do tej pory mi się to nie udało. Podobnie zresztą jak "Chce się żyć" i "Małego Księcia". Ale to nadrobię! Poszerzenie wiedzy filmowej leży na mojej liście postanowień noworocznych, więc chyba właśnie od tych tytułów zacznę :D
    Pozdrawiam!
    https://ostatnie-tango.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, ja też żadnym ekspertem filmowym nie jestem, właściwie dopiero od niedawna częściej oglądam i nadrabiam zaległości :)

      Usuń