(Nie)recenzja: „Lawendowy pokój” Nina George

To nie jest do końca recenzja. Nie chciałam pisać opinii o książce, która doczekała się już naprawdę wielu ocen, zarówno bardzo dobrych, jak i tych nieco mniej. Ale chyba by mnie szlag trafił, gdybym nie wspomniała o tym tytule. Strasznie się cieszę, że wpadł w moje ręce akurat wtedy, kiedy tego potrzebowałam.
Czytaj dalej

Na ekranie: „Kopciuszek” (2015)

Uwielbiam bajki. Nie przeszkadza mi w tym fakt, że teoretycznie jestem na nie za stara. Animowane czy nie – po prostu je bardzo lubię. Nic zatem dziwnego, że nie mogłam sobie odpuścić nowej wersji „Kopciuszka”. Zakochałam się w zwiastunie, zakochałam się w plakatach promujących, a w końcu, po obejrzeniu filmu, zakochałam się też w nim, bo moim zdaniem twórcy odwalili kawał dobrej roboty.
Czytaj dalej