Na ekranie: „Wiek Adaline”


Adaline jest kobietą niezwykłą, nie ma to jednak nic wspólnego z jej niesamowitą urodą czy intelektem. Na skutek wypadku przestaje się starzeć i na zawsze pozostaje zamknięta w dwudziestokilkuletnim ciele. Kiedy ukrycie tej nietypowej przypadłości zaczyna sprawiać coraz więcej problemów, Adaline wybiera ucieczkę, zdecydowana na życie pod fałszywymi nazwiskami, które uniemożliwia jej nawiązanie bliższej relacji z kimkolwiek. Tylko jak tu nie zdradzić swojego sekretu, gdy na horyzoncie pojawia się atrakcyjny mężczyzna?
Czytaj dalej

Haul książkowy: grudzień i styczeń

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek wrzucę tutaj posta z zakupami książkowymi, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać. Grudzień i styczeń to wyjątkowo obfite pod tym względem miesiące, przez co miejsce w mojej domowej biblioteczce wyraźnie się skurczyło (żeby nie powiedzieć, że całkiem znikło). Tymczasowo postaram się wstrzymać z kolejnymi zakupami, bo jak zawsze mam wyrzuty sumienia, że tyle razy dałam się skusić i uszczupliłam stan swojego konta. Na szczęście za żadną z poniższych pozycji nie dałam więcej niż 18 zł – takie uroki chodzenia do księgarni Dedalus, którą szczerze polecam, jeśli macie ją gdzieś w swojej okolicy.

Czytaj dalej

„Kukiz. Grajek, który został graczem i inne”

Nie sięgam zbyt często po zbiory reportaży, co nie zmienia faktu, że cenię sobie ten gatunek. Zdaję sobie sprawę, jak wiele pracy, cierpliwości i samozaparcia musi mieć dziennikarz, by stworzyć obszerny, wyczerpujący reportaż, prezentujący daną sprawę z szerokiego punktu widzenia. Reportaż ma za zadanie nie tylko udzielić odbiorcy dodatkowych informacji; powinien również wciągnąć i sprawić, że w czytelniku rozwiną się refleksje oraz chęć bliższego poznania danego tematu.
Fabuła Fraza to „jeszcze ciepłe” wydawnictwo, skupiające dziennikarzy-reporterów. Jedną z ich pierwszych publikacji jest niewielki zbiór „Kukiz. Grajek, który został graczem i inne” z serii Reportaż Polski. Książka zawiera cztery prace, każda z nich koncentruje się na wybranej osobie lub zagadnieniu i chociaż autorzy są różni, wszystkie reportaże zostały napisane w świetnym stylu. Nie czułam się znudzona czy jakkolwiek zniechęcona, za to sporo się dowiedziałam, a przecież o to właśnie chodziło.
Czytaj dalej

Podsumowanie 2015 roku

Przed nami ponad 360 nowych dni, które możemy wykorzystać na różny sposób. Prawdę powiedziawszy nie mogę uwierzyć, że to już 2016 rok i podejrzewam, że jeszcze długo, patrząc na datę w telefonie czy na kalendarzu, będę się dziwiła „tej dziwnej dacie”. Poprzedniego roku nie wspominam najlepiej z kilku powodów, ale co było, minęło. Teraz mam kolejne dwanaście miesięcy i chcę jak najlepiej je przeżyć.
Czytaj dalej