Kto wam podał znieczulenie?


Jestem wstrząśnięta. I przerażona ludzką głupotą i ignorancją. Obudźcie się! Jesteście żywymi istotami, a nie cyborgami, które działają dzięki przygotowanym komputerowo programom.

Sporo z was musiało słyszeć o czternastoletnim Dominiku, który popełnił samobójstwo na początku maja. O całej sprawie zrobiło się głośno zwłaszcza w ostatnim czasie, pojawił się materiał w Uwadze i wiele artykułów na ten temat. Wystarczyło mi przeczytać kilka, by jak najprędzej zamknąć przeglądarkę; byłam za bardzo wściekła. Ile razy jeszcze dojdzie do takiej tragedii? Dominika wyzywano od najgorszych, bo lubił ułożyć sobie włosy i założyć rurki. Przyznaję, że sama nie jestem zachwycona tą modą, ale widziałam zdjęcia tego chłopaka i naprawdę nie dostrzegałam niczego, z czego można by się naśmiewać. Oczywiście musiały posypać się „pedały”, „cioty” i inne takie. Wolę się nie zastanawiać, jak wiele gorszych słów usłyszał Dominik. Nie wytrzymał… Powiesił się. Tak młody chłopak odebrał sobie życie i zostawił wszystko, bo w szkole nie dawano mu spokoju. Jakby tego jeszcze było mało, nauczyciele w żaden sposób nie reagowali, ba, jedna nauczycielka lubiła wyżywać się na Dominiku, jak tylko z czymś sobie nie radził. Sami uczniowie przyznali w ankietach, że nauczyciele bywają złośliwi i często dają się we znaki. I wy macie czelność nazywać się pedagogami? Jak ktoś taki może kończyć studia i pracować z dziećmi/młodzieżą?

Na tym nie koniec. Wierzę, że odpowiednie władze zajmą się sytuacją w szkole, ale… Załamała mnie reakcja niektórych, hm, „kolegów” Dominika. Przypadkiem się na to natknęłam. Jedna dziewczyna na twitterze udostępniła screeny, które, co tu dużo mówić, sprawiły, że zabrakło mi przekleństw, by na nie zareagować. Jakiś wyjątkowo inteligentny ktoś założył na Facebooku stronę o bardzo wymownej nazwie, co widać poniżej. Najwidoczniej fakt, że wyzwiska doprowadziły kogoś do samobójstwa nie okazał się wystarczający, trzeba było wyżywać się dalej:





Strony na szczęście już nie ma, ale krótko po zobaczeniu tych screenów udało mi się jeszcze do niej dotrzeć. Spędziłam tam nie więcej niż trzy minuty, a zrobiło mi się niedobrze, bo komentarze i posty, które tam zamieszczano, były po prostu obrzydliwe. Nie mogę uwierzyć w tę okrutną obojętność ze strony otoczenia. Oczywiście wiadomo, że Dominik miał kolegów i na pewno przeżywają jego śmierć, tylko co z tymi idiotami, którzy faktycznie polajkowali taką stronę? Wy naprawdę nie rozumiecie powagi sytuacji? Wasz kolega się zabił, bo nie mieliście do niego szacunku, co zresztą się nie zmieniło, biorąc pod uwagę chociażby komentarz widoczny na screenie. Wydawało mi się, że 14 lat to wiek, kiedy się już MYŚLI, niestety przypadki waszego pokroju rzucają się cieniem na biednych rówieśnikach, do których coś dotarło. Nie twierdzę, że sama w gimnazjum błyszczałam inteligencją, ale nigdy w życiu nie zachowałabym się w taki sposób. Bo mam uczucia. Dominik też je miał. Najwidoczniej co niektórzy wkopali je pod łóżko.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że podobnych sytuacji jest mnóstwo. Jak już powiedziałam, nie należę do świętych. Wiele razy zdarzyło mi się kogoś urazić, w tym również celowo i nie kryję tego. Ale żałuję i staram się powiedzieć „przepraszam”. Wielka szkoda, że coraz więcej jest osób, które zapominają o tym słowie, a już na pewno nie jest im przykro, że kogoś skrzywdzili. „Ta młodzież taka niewychowana” – jeszcze kilka lat temu brzmiało to typowo po babcinemu, teraz w bardzo łagodny sposób opisuje gorzką prawdę. To okropne, że młodzi (chociaż nie tylko oni) tak często nie patrzą na innych, nie oglądają się za siebie, tylko z cwaniackim uśmieszkiem na ustach pędzą do przodu, nieważne, czy kogoś nie podeptają po drodze. A inny smutny aspekt tej sytuacji jest taki, że wszystko się odbija na tych, którzy nie wsadzili dobrego wychowania w dupę i chcą żyć dobrze.

Ludzie, gdzie wyście podziali współczucie i empatię?

Udostępnij ten post

31 komentarzy :

  1. Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tej sprawie albo mam zaniki pamięci. Pewnie to drugie, ale nie ważne :)
    Przeraża mnie dzisiejsza młodzież, gdzie ich życie zaczyna i kończy się w Internecie. To przykre, że coraz częściej widać na ich twarzach fałszywość, a kiedy dopieką komuś to się z tego cieszą.
    Sama za dobrze nie wspominam czasów gimnazjum, ale na Boga - nauczyciele zawsze stali po stronie uczniów. Rozumiem, że takie a la "gnębienie" przez nauczycieli ma być formą rozluźnienia atmosfery w klasie. Jednak zawsze działa to na drugą stronę, czyli obniża coraz bardziej samoocenę takiej osoby. Ba! Taka osoba, gdy słyszy, że jest taka i owaka zaczyna w to wierzyć, a później zaczyna się samookaleczania i w konsekwencji dochodzi do próby samobójczej (udanej bądź nie).
    Tacy ludzie powinni zastanowić się nad własnym zachowaniem. Brak jakichkolwiek uczuć w stosunku do drugiej osoby nigdy nie doprowadzi do czegoś dobrego. A raczej wypaczy umysł takiego człowieka, gdzie na pierwszym miejscu będzie istniała chęć dokopania takiej osobie. Przykre, ale jak bardzo prawdziwe.
    Osobiście przeraziły mnie te screeny. Nie mogę pojąć, jak można coś takiego polubić, a przede wszystkim jak wielką trzeba mieć w sobie nienawiść do drugiego człowieka.
    Przepraszam, że komentarz jest tak bardzo chaotyczny. Jednak jest on pisany od serca.
    Życzę weny i miłego czwartku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, ja też byłam przerażona. I jestem nadal, chociaż napisałam tego posta parę tygodni temu. Dokładnie jak Ty nie wspominam najlepiej okresu gimnazjum, jednak to co się teraz wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie. Dobrze, że tę stronę usunięto, ale ja mam przede wszystkim nadzieję, że rodzice się dowiedzą, co ich pociechy wypisywały na tej stronce. Może przemówią im do rozsądku.

      Usuń
  2. O, rety. Jestem...normalnie mnie zatkało. Totalnie. Dobra, nasz kraj w postaci ludzi, którzy dorastają, schodzi na psy. Dosłownie. Tutaj nie wini się już człowieka, który śmiał w ogóle stworzyć te strony i mówić takie rzeczy do drugiej osoby. Nie wiem, ja mam zawsze poczucie, że to też po części wina rodziców. Nie oszukujmy się, oni nas kształtują od narodzin w większej części. Reszta to społeczeństwo, które nam wpaja jakieś debilizmy. I co...jeśli te społeczeństwo nie jest wykształtowane przez normalnych ludzi tylko rosną na gburów, a reszta to powiela. To jest chore. Matko, ja jestem za jakąś karą śmierci. Nie wiem, przymusem nauczenia jakieś moralności. Tutaj już nawet nie chodzi o empatie. Można nie być empatycznym, a rozumieć czyjąś sytuacje i po prostu tylko się pod nią postawić ze względu na posiadanie jakąkolwiek kulturę osobistą. W Polsce coraz więcej ludzi jej nie ma. Nad tym trzeba płakać. To jest...okropne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% zgadzam się z Twoim komentarzem. I oczywiście, to też po części wina rodziców. Wiesz, jedna osoba założyła tę stronę, ale z tego, co zobaczyłam na własne oczy, wynikało, że całe mnóstwo osób nie widzi niczego przykrego czy strasznego w samobójstwie tego chłopaka. To, jakie tam dodawano zdjęcia, teksty... Coś okropnego. Nie umiem zrozumieć, że człowiek może tak się zachowywać w stosunku do drugiego. Dlatego napisałam tego posta - nie dało się tego przemilczeć.

      Usuń
    2. Po pierwsze: co ten ktoś myślał, kiedy zakładał tę stronę? Nie rozumiem. Dobra, dzisiaj naśmiewa się z chłopaka, który lubił o siebie zadbać czy no, miał inną urodę. Matko, to nie ważne. Po co takie rzeczy zaraz wypisywać. Nie wiem, ja czasami wręcz błagam o jakąś karmę. Coś w stylu: ten ktoś też będzie miał dzieci i mam nadzieję, że ten sam ból, co czują rodzice Dominika dotknie i jego. Jak to mawia mój brat: życie zweryfikuje.

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że ten ktoś nie myślał w ogóle :))))) Wyśmiewali się z niego - no cóż, dzieciaki i młodzi ludzie są okrutni. Ale halo, chyba warto usiąść, zastanowić się i dojść do wniosku "cholera, chłopak się przez nas zabił, dajmy sobie spokój".
      Yup, w ten czy inny sposób pożałują własnych słów.

      Usuń
  3. Nie mieści mi się w głowie takie zachowanie. To, że dzisiejsza młodzież nie potrafi zaakceptować tego, że ktoś sie od nich różni, wszyscy chcą być tacy sami, jak tylko zauważą osobę, którą wybiorą sobie na ofiarę, łączą siły i nie dają jej spokoju. Wszystko się dzieje zazwyczaj w szkole, ale nikt nie reaguje, bo to niby nie jest zadaniem nauczycieli. Niestety takie są realia :/
    Wiem tylko tyle, że dzisiejsza młodzież przechodzi sama siebie tylko ćpanie, ruchanie i wyśmiewanie. Aż strach jak ci ludzie założą rodziny i będą wychowywać swoje dzieci.
    world-of-crazy-sisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wielką nadzieję, że zanim będą mieli swoje dzieci, zmądrzeją i zrozumieją, co zrobili nie tak.
      Nie tak dawno sama chodziłam do gimnazjum, ale nie pamiętam aż takich ekscesów. Owszem, piło się. Popalało. Ale to już przekroczyło wszelkie granice. Na szczęście strona zniknęła i przy dobrym scenariuszu część udzielających się tam osób pożałuje własnych słów.

      Usuń
  4. Sprawa z Dominikiem pokazała prawdziwe oblicze dzisiejszej młodzieży i totalnie mnie przeraziła. Nie rozumiem, jak można być tak wypranym z jakichkolwiek uczuć, zasad moralnych i podstawowych ludzkich odruchów. To nie są już niewychowane, niegrzeczne dzieci, to są jakieś zdemoralizowane, szatańskie bękarty. Najbardziej zszokowała mnie reakcja ludzi w Internecie. Oczywiście było wiele osób broniących Dominika, ale niestety dominowały negatywne komentarze w stylu: "pedał", "pojebaniec", "dobrze, że zdechł, chuj mu w dupę", "pewnie kupił sznurówki w kiosku hahaha". Najstraszniejsze jest to, że takie wypowiedzi, patrząc na ich profilowe zdjęcia, wypływały od naprawdę młodych ludzi. Ja będąc w wieku tych 12/13 lat nigdy w życiu nie odważyłabym się na takie komentarze, nie wiem nawet czy byłabym w stanie wyhodować w sobie taką pogardę dla drugiego człowieka. Zastanawiam się skąd to się bierze, ale chyba tutaj największą rolę odgrywa Internet i rodzice. Pamiętam czasy podstawówki, kiedy ze "znajomymi z podwórka" postanowiliśmy porobić kawały mojemu sąsiadowi, pukaliśmy mu w okno i w drzwi, mój kolega zaczął coś krzyczeć i w ogóle głupia akcja. Na drugi dzień sąsiad pożalił się naszym rodzicom, powiedział, że ma problemy z sercem, a my go mega wystraszyliśmy i zdenerwowaliśmy. Wtedy po raz pierwszy i w sumie ostatni dostałam niezłe lanie od taty, nie odbijałam się od ścian, ale odcisk skórzanego paska na tyłku sprawił, że nigdy więcej nie zrobiłam takiej głupoty. Zapewne dzisiejsze dzieci dostałyby za coś takiego jednodniowy szlaban na komputer i tak korzystając z Internetu w telefonie, albo nie dostaliby żadnej kary, bo rodzic oburzyłby się na sąsiada i uważał swoje dziecko za aniołka. W szkołach panuje teraz chaos i nigdy w życiu nie chciałabym być częścią tej patologii - uczniowskiej i pedagogicznej. Nie rozumiem, jak takie mocne prześladowanie, wręcz znęcanie się, mogło trwać przez tyle lat i nikt z uczniów nie doniósł do nauczyciela, ba, że żaden z nich nie zauważył nic niepokojącego. Ale co się dziwić skoro jednym z oprawców chłopaka była nauczycielka? Zwolniłabym ją dyscyplinarnie i odebrała prawo do wykonywania zawodu. W moim gimnazjum też nie było sielanki i różne sytuacje się wydarzały, ale wcześniej czy później, dyrekcja o wszystkim się dowiadywała i brała sprawy w swoje ręce. Nawet uczniowie potrafili donosić na uczniów, jak ktoś zbyt mocno odwalał, co prawda później przez jakiś czas ich życie nie było usłane różami, ale jednak...Dobrze, że poruszyłaś ten temat, bo wywiązała się ciekawa dyskusja. O takich rzeczach powinno się rozmawiać często i głośno.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co zaprezentowała redakcja Uwagi w programie na ten temat wynikało, że w szkole było zgłaszane znęcanie się nad Dominikiem, tak mówiła jego mama. Nie wiem, czy oni faktycznie zignorowali nawet tak otwarte wołanie o pomoc, czy też nie podjęli właściwych środków do rozwiązania tej sprawy. Cóż, mleko się rozlało, teraz już nic nie da się zrobić, chłopakowi to życia nie wróci. Ja też byłam dość krótko trzymana zwłaszcza przez mamę, a chociaż w gimnazjum mnie to wkurzało, to teraz jestem wdzięczna, bo wyrosłam na w miarę wychowanego człowieka. Ale nawet jeśli rodzice by mi pobłażali, to ja sobie nie wyobrażam takiej nienawiści do kogoś, kto notabene nic nie zrobił, bo nie sądzę, by Dominik się naraził czymkolwiek poza ubiorem, który nie pasował jego kolegom. Nadal jestem przerażona tym, co się wydarzyło i reakcją w internecie, w głowie się to nie mieści.
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  5. Słyszałam o tym i zrobiło mi się bardzo smutno. Skończyłam gimnazjum już dawno temu, ale nadal pamiętam, jakie dzieciaki potrafią być okropne. Wszelka inność zawsze jest cechą niepożądaną. A tutaj posunęło się to o wiele za daleko. Niepojęte, dlaczego nawet po śmierci tego chłopaka szykany ciągną się dalej. Myślałby kto, że po czymś takim prześladowcy sobie odpuszczą...

    Przy okazji - nominowałam Cię do zabawy blogowej, Liebster Blog Award - jeśli zechcesz przyjąć nominację :) http://nostalgia-stron.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Ja skończyłam gimnazjum zaledwie 5 lat temu i już wtedy się cieszyłam, że wychodzę z tej szkoły, a to co teraz się wyprawia to już w ogóle jakaś tragedia.
      Dziękuję za nominację! Chyba się skuszę i przyjmę :D

      Usuń
  6. Jak widać na załączonych zdjęciach, nie wszyscy dorośli jeszcze do tego stopnia, żeby przejąć się tak tragicznym zdarzeniem. Mogę się założyć, że ludzie, którzy założyli tą stronkę nigdy w życiu nie mieli do czynienia z gnębieniem w szkole, a jeśli już, to raczej oni gnębili innych. Zaprezentowane komentarze dowodzą tylko ich głupoty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko nazywać 12-,13- czy 14-latków dorosłymi, ale to, co wypisywali na tej stronie było grubo poniżej jakiegokolwiek poziomu. Oby z czasem coś do nich dotarło.

      Usuń
  7. 14-lat to wiek, kiedy już się powinno myśleć, albo w końcu zacząć to robić. Jestem ciekawa jak czują się teraz te osoby, które mu dokuczali. Być może wypierają to sobie i mówią "To nie przeze mnie"... Jejku, co to za świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno, piękny wygląd bloga! :*

      Usuń
    2. Nie wiem, ale mam nadzieję, że ci, którzy nawet po tej tragedii nie porzucili swoich złośliwości, w końcu zrozumieją, że stało się coś strasznego i czyjaś śmierć to nie jest temat do żartów. Nigdy nie powinien być.
      Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  8. Słyszałam o tej sprawie, kiedy przypadkowo usłyszałam o niej w telewizji.. Pierwsze pytanie, które sobie zadałam - co jest nie tak z niektórymi ludźmi? Przez tyle lat walczymy o równość, tolerancje dla wszystkich... A niektórzy nie potrafią przemilczeć, kiedy widzą młodego chłopaczka ubranego w rurki i zrobionymi włosami? Młody wiek bywa zgubny, młodzi ludzie dopiero się kształtują, próbują wszystkiego po trochu i nie można ich klasyfikować, szczególnie przez to co noszą! Ubiór nie definiuje człowieka...
    Przeraża mnie również postawa jego niektórych "koleżanek i kolegów", którzy pozwolili sobie na tyle, gdyż nawet nauczyciele nie traktowali tego chłopca z należytym szacunkiem. Brak mi słów, bardzo szkoda mi tego chłopca, bo wiem jak ważna jest akceptacja rówieśników, szczególnie kiedy się dorasta.

    Z pewnością będę tu często zaglądać :))

    [piece-of-hannibals-heart] Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak mówisz. To jest ten wiek, kiedy człowiek szuka swojego miejsca w świecie, próbuje odkryć własną tożsamość. A jeśli otoczenie go odpycha i wytyka palcami to wcale nie pomaga, wprost przeciwnie. Wielka szkoda, że nikt w porę nie zareagował i nie uciął tych okropnych zagrywek. O ile wiem, że nastolatki potrafią być okrutne, o tyle nie rozumiem, czemu nauczyciele tego nie przerwali. Można było to powstrzymać...
      Dziękuję bardzo za komentarz. Chętnie zajrzałabym na Twoje opowiadanie, ale czas średnio mi na to pozwala (piszę własne utwory i wciąż zaglądam na sporo historii). Tym bardziej, że piszesz o Hannibalu, a ja póki co nie jestem zbyt obyta w tematyce z nim związanej, mam to dopiero w planach. Ale może kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  9. Debilizm dzisiejszego wieku. Tak właśnie zachowuje się gimbaza naszych czasów i wątpię, by ktokolwiek mógł zlikwidować tę toksyczną plagę. Brak słów na to wszystko ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie wszyscy gimnazjaliści mają takie pstro w głowie. Ale fakt, coś takiego trudno w ogóle skomentować...

      Usuń
  10. post daje do myślenia ! zgadzam się w 100%

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam nie mam ani czasu, ani ochoty na czytanie w sieci takich rzeczy. I przyznam szczerze, że w ogóle przestałam oglądać nawet podstawowe, telewizyjne wiadomości (o prasie nie wspominając). Dzięki temu nie skupiam się na rzeczach mi zbędnych, a jedynie na tym, co lubię i co mnie uszczęśliwia - niepotrzebna wiedza nie jest jedną z nich :) Fanką serii Matrix nie jestem, ale Morfeusz mówił: niewiedza jest błogosławieństwem. I trudno temu zaprzeczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś niezbyt często zwracałam uwagę na wiadomości, ale uczę się na dziennikarkę i siłą rzeczy zmieniłam swoje nawyki :) Akurat o tej sprawie dowiedziałam się zupełnie przypadkiem z portalu społecznościowego i po prostu nie mogłam przejść wobec tego obojętnie. Ale fakt, czułabym się lepiej, nie wiedząc, co się wydarzyło. Taka już jestem, że jak coś do mnie dotrze, to potem kopię dalej i szukam. To moja natura :)

      Usuń
  12. Po prostu brak słów do tego co się teraz dzieje... :/ Wyśmiewanie, przezywanie i okrucieństwo na każdym kroku...
    Przykre... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tylko tego coraz więcej...

      Usuń
  13. Słyszałam o tym. Jest to po prostu dla mnie niewyobrażalne. Już szykanowanie chłopaka za to, że był sobą jest chore, a co dopiero te akcje po jego śmierci! Przecież to już kompletny brak wychowania i empatii. Jestem przerażona, że moje dzieci będą chodziły do takich szkół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem gimnazja powinny zostać na powrót zniesione, jak dotąd nic to dobrego nie przyniosło.

      Usuń
  14. Ludzie bywają żałośni, naprawdę nie wiem, co więcej można dodać do Twojego posta.
    Jak w ogóle z takim sumieniem funkcjonować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, mnie by sumienie wykończyło, ale co niektórzy chyba go za dużo nie mieli, skoro potem udzielali się na tej stronie, prawda?

      Usuń